Wpisy w kategorii: 'News. Information. Preview. Teaser.'

Konkurs HERO – trzy czeki o wartości 200 zł

Konkurs HERO – trzy czeki o wartości 200 zł

Mam dla Was trzy czeki o wartości 200 zł, które można wykorzystać w sklepach Adventure Sports!
Konkurs trwa do niedzieli – 21 luty 2016 roku.
Żeby zgarnąć czeki wystarczą 2 kroki!

Zasady konkursu:
1) Polub fanpage ROSSIGNOL: www.facebook.com/rossignol/
2) Napisz (w komentarzach poniżej DISQUS) dlaczego akurat TY jesteś prawdziwym narciarskim HERO!

To tyle!
Osobiście będę sprawdzał, czy wszystkie kroki udało Ci się odhaczyć :). Zabawa trwa do 21 lutego do godziny 20:00 – wyniki ogłoszę o 22:00 w panelu DISQUS. Najlepsze trzy komentarze zostaną wybrane przez niezależne JURY! Good Luck! Jeden z nich może trafić w Twoje ręce!

ADVENTURE SPORTS – To miejsce dla osób spragnionych podejmowania kolejnych wyzwań, które w sporcie poszukują nie tylko emocji, ale czerpią także przyjemność z obcowania z modą. ADVENTURE SPORTS to marka, która powstała z pasji i doświadczeń jej założycieli, właścicieli firmy PM Sport. Formuła sieci opiera się na strategicznym partnerstwie z topowymi markami z branży narciarskiej i outdoorowej. Dzięki temu oferta ADVENTURE SPORTS to wyjątkowy, unikalny asortyment o najwyższych parametrach technicznych, które docenią przede wszystkim miłośnicy sportów zimowych oraz amatorzy dyscyplin outdoorowych. W jednym miejscu można odnaleźć aktualne i limitowane linie produktów takich marek jak ROSSIGNOL, THE NORTH FACE, HELLY HANSEN, DYNASTAR, LANGE, POC i PEAK PERFORMANCE.

 

 

Demo Aktorskie | W końcu się udało… Uff

Demo Aktorskie | W końcu się udało… Uff

No to udało się po wielu latach mówienia, jakie to jest ważne, złożyć demo aktorskie. Oczywiście oprócz reżyserów, reżyserów obsady, producentów i filmowców zapraszam wszystkich innych zainteresowanych do obejrzenia demo – tylko 2:12. Montażem zajął Marcin Staszewski (LimitlessFilm) za co bardzo dziękuję!

Pierwszy raz w życiu udzieliłem wywiadu: „Trzeba mieć backup” | Mike Urbaniak

Pierwszy raz w życiu udzieliłem wywiadu: „Trzeba mieć backup” | Mike Urbaniak

Miałem możliwość spotkania się z Mikiem Urbaniakiem, który przeprowadził ze mną wywiad – mój pierwszy w życiu. Ukazał się on na blogu Mike’a – „Pan od kultury”. Rozmawiamy o teatrze, PWST, Szczurach, Mai Kleczewskiej i innych moich aktywnościach. Zapraszam!

Jak samopoczucie przed debiutem?
 Jest moc! Znakomita praca i fajna przygoda, choć są też oczywiście obawy, jak ludzie to przyjmą, szczególnie ci najbliżsi. Wielu nie umie oddzielić tego, co jest teatrem, od tego, co jest rzeczywistością. Utożsamiają aktora z wygłaszanymi ze sceny słowami, a to niekoniecznie musi się zgadzać. Kiedy przerabialiśmy na próbach temat „Golgoty Picnic”, zastanawiałem się, czy na przykład moja mama, która jest osobą wierzącą, zrozumie dlaczego mówię to, co mówię. Mój kolega zagrał geja i ojciec go wyklął.

Nie wiedział, że syn jest aktorem?
 Wiedział, ojciec sam jest aktorem, ale mimo wszystko miał z tym problem. W Polsce chyba lepiej zagrać seryjnego mordercę, niż geja lub bluźniercę.

Mówisz, że się obawiasz, ale chyba wiedziałeś, gdzie idziesz?
 Jasne, wiedziałem oczywiście jaki teatr robi Maja Kleczewska, i że idę grać w Teatrze Powszechnym kierowanym przez Pawła Łysaka, a nie w jakimś poślednim teatrzyku z przyjemnym repertuarem.

Ten jest nieprzyjemny?
– Bardzo, ale w dobrym – jeśli można tak powiedzieć – znaczeniu. W Powszechnym od razu rzucono mnie na głęboką wodę i musiałem sobie radzić, ale też z Mają rozmawiam dużo i szczerze. Ona nic nie narzuca, zostawia mnóstwo otwartych drzwi i trzeba samemu zdecydować, przez które chce się przejść. Teatr Kleczewskiej jest oczywiście zawsze bolesny i osobisty, więc musi być poparty własnym doświadczeniem, ale trzeba oddzielić rolę od życia. Jeśli mówię coś ze sceny, nie znaczy, że tak sądzę.

To chyba oczywiste.
 Nie dla wszystkich.

Kiedy Maja Kleczewska zaproponowała ci rolę to się przestraszyłeś?
 Bardzo się ucieszyłem! Będziesz się śmiał, ale kiedy Maja do mnie zadzwoniła z propozycją, najpierw mnie zmroziło, a potem wpadłem w ekstazę!

Dlaczego?
 Bo w jej teatrze jest jakaś prawda, ona wymaga od aktora nieustannej konfrontacji ze sobą, nie ma zmiłuj.

To nie jest wasze pierwsze spotkanie, prawda?
 Nie, pierwsze było dwa lata temu, kiedy mieliśmy robić „Romea i Julię” na PWST w Krakowie. Ze spektaklu nic nie wyszło, ale poczułem, że z Mają można więcej i więcej. Słyszałem, że niektórzy się jej boją, ale naprawdę nie ma czego, bo Maja naprawdę nikogo nie gwałci. Wielokrotnie mając jakieś wątpliwości zasypywałem ją pytaniami, a nasze rozmowy były nieustanną inspiracją. Wiesz, co mnie jeszcze kręci w Mai?

Co takiego?
 Ona nie ma przepisu na spektakl. Nie przychodzi z gotowym i nie rozdziela zadań, tylko wędruje razem z aktorami i na końcu tej wędrówki powstaje to, co oglądają widzowie. Lubię też, że Maja robi teatr, który zakłada porażkę w imię artystycznych poszukiwań.

Czyli nie bałeś się, że będzie „mokro i czerwono”, a ty będziesz od razu rozebrany?
– Gdybym się bał, to bym grzecznie podziękował. A poza tym to jakieś bzdury są, to demonizowanie teatru Kleczewskiej. Jestem młodym aktorem po szkole teatralnej i jakoś nie czuję się wykorzystywany do niecnych celów.

Może dlatego, że jesteś trochę świrem? Takie przynajmniej odnoszę wrażenie.
– Żaden świr nigdy się nie przyzna, że nim jest. Ja nim może troszkę jestem, tak mnie zawsze postrzegano, a ja po prostu lubię intensywnie poznawać świat i nie lubię metek.
(…)

Dalszy ciąg wywiadu na blogu Mika Urbaniaka

Fot. Antonina Dolani

Przerwa techniczna z powodu zbyt intensywnego życia

Przerwa techniczna z powodu zbyt intensywnego życia

Nie pisałem od tygodni… nie udało mi się znaleźć czasu, aby cokolwiek przygotować wartego uwagi. Jedynie cykl PiXphoto – z życia zdjęcie zdołałem kontynuować. To nie jest tak, że zostawiłem bloga na pastwę losu, po prostu nadzwyczajnie byłem tak zajęty, że nie starczyło mi na niego czasu. Chce pisać o ludziach, choć dzieje się aż tyle, że trudno mi na bieżąco opisywać wspaniałe osoby, które mam okazję poznawać. Piszę ten tekst w pociągu na trasie Kraków-Warszawa. Od półtora miesiąca jestem w ciągłej podróży. Mam nadzieję, że moja przeprowadzka na Ursynów da mi szansę odetchnąć…

Gdzie są hejterzy? – czyli dlaczego nie dostaję komentarzy…

Gdzie są hejterzy? – czyli dlaczego nie dostaję komentarzy…

Komentarze, komentarze i komentarze… Na moim blogu publikują je tylko spamerzy. Pytanie brzmi – dlaczego? Są tylko lajki, tweetów brak – to nie dziwi, gdy nie jestem aż tak aktywny na Twitterze. Komentarz jest dla mnie czymś w rodzaju feedbacku, myśli czytelnika, który chce się ze mną skomunikować. Nie wiem, czy popełniam błąd – moje posty są często multimedialne lub inaczej obrazkowe – ale wydaje mi się, że zawsze ustosunkowujemy się do wskazanej treści i mamy swoje przemyślenia. Krytyka jest przeze mnie jak najbardziej pożądana! Hejterzy, wbijajcie na mój blog i róbcie swoje – będzie przynajmniej ruch na blogu i będą powody do dyskusji…

Mam powody do dumy – osób, które wracają na blog, jest około 40%, choć nie jest to w rzeczywistości tak duża grupa, jak mogłoby się wydawać. Gdyby zaledwie 10% spośród tych osób napisało komentarz pod postem, byłoby ich kilkadziesiąt! Apeluję więc o komentarze, tak jak to robił na początku Michał  z Jak oszczędzać pieniądze. Proszę wszystkich powracających i niepowracających, blogerów i innej maści ludzi internetu o komentarze! Specjalnie zmieniłem wtyczkę komentarzy na DISQUS-a, aby było to łatwiejsze. Proszę, doceńcie moje starania…

 
Grafikę sprezentował nam Bartek Trojanowski.
Zapraszam na jego stronę: www.bttrojanowski.com

Adrian Kilar – filmowiec | Współpraca!

Adrian Kilar – filmowiec | Współpraca!

Adrian Kilar to prawdziwy kiler filmowy, który będzie wspierał PiXblog swoją wiedzą i kreatywnością. Dzięki niemu platforma stanie się jeszcze bardziej filmowa!

Przeczytajcie!
Ukończył  reżyserię w Krakowskiej Szkole Filmu i Komunikacji Audiowizualnej oraz filozofię na Uniwersytecie Rzeszowskim. Uwielbia kamery i nowinki techniczne z nimi związane. Fascynują go ludzie i w nich zawsze szuka inspiracji do nowych projektów. Maksymalnie poświęca się temu, co robi.  Na co dzień pracuje we własnym studiu MOTION. Obecnie kończy pracę nad filmem dokumentalnym z Szanghaju, gdzie spędził pół roku, podróżując.

Współpracował z: I Move You, Sting, Must be the music, Media Show, Day&Night, Millenium model, Millenium Hall, L’Oreal Paris, Estetica, Sposa,  NumerRaz, Eskaubei, Korą, Zbigniewem Jakubkiem, Pauliną Biernat, Stefano Terrazzino i Michałem Szpakiem.

www.motion-site.com

KONKURS – wygraj opaskę ręcznie dzierganą z Chili! Koniec: 10 marca

KONKURS – wygraj opaskę ręcznie dzierganą z Chili! Koniec: 10 marca

Pierwszy zorganizowany konkurs przez PiXblog!
Zabawa będzie trwała przez cały tydzień do 10 marca czyli dnia gdy:

urodził się w 1296 roku Książę kujawski Władysław I Łokietek , a kilka lat później w 1894 ukazało się pierwsze wydanie anglojęzycznego chińskiego dziennika „Peking and Tientsin Times”, a następnie w 1966 roku – odbył się ślub przyszłej królowej holenderskiej Beatrycze z niemieckim dyplomatą Clausem von Amsbergiem. Tak czy inaczej do końca roku zostało jeszcze 296 dni.

Wygrać można  jedną z trzech ręcznie dzierganych opasek Chili.
Chili czyli ręcznie dziergane przez małe polskie rączki: czapki, szale, kominy, kocyki i pokrowce!

Zasady konkursu:
Nie napracujesz się, wystarczą 3 kroki!
1) Polub fanpage PiXblog’a. Wejdź: www.facebook.com/tomaszchrapusta.com
2) Udostępnij na swojej tablicy post o konkursie za tytułowy „Wygraj opaskę na PiXblog’u!”, razem z tekstem. Znajdziesz go na fanpage PiXblog’a na Facebook – będzie widoczny na samej górze.
3) Napisz (w komentarzach poniżej) najdziwniejszą myśl jaka Ci przyszła do głowy, w jednym zdaniu. Zadanie na kreatywność! Najciekawsze myśli będą nagrodzone!

To tyle!
Osobiście będę sprawdzał, czy wszystkie kroki udało Ci się odhaczyć :). Uwierz nie będzie to trudne! Zabawa trwa do 10 marca do godziny 20:00, a przed 00:00 ogłoszę wyniki. Najlepsze trzy komentarze zostaną wybrane przez niezależne JURY – trzy kobiety mieszkające ze mną w mieszkaniu – Monie, Anie i Monie :]. Good Luck!

A kto chce: na stoku, w spocie, mieście, wiosce – mieć coś swojego i nie chce czekać do rozwiązania konkursu, może już zamówić u NINY swoją indywidualną czapęWymyśl swój wzór i zamów: chilirzeczy@gmail.com 

Jedna z nich może trafić w Twoje ręce!

MAGAZYN | Współpraca – romans intelektualny?

MAGAZYN | Współpraca – romans intelektualny?

Nadszedł czas aby rozwinąć współpracę z MAGAZYNEM – portalem kulturalnym. Od dzisiaj oficjalnie będziemy się wspierać i wymieniać tematami. Będziemy tworzyć relacje partnerską z której każdy z nas będzie czerpał intelektualne korzyści. Romans intelektualny? Coś w tym rodzaju ;).
Myślę, że jest to następny krok w przód!

Oni o sobie:
MAGAZYN narodził się z myśli, że trzeba zapełnić bolesną pustkę, która powstała z niczego, a w zasadzie nie powstała, tylko już sobie była (jak ta kura albo jajo) i bolała, a nikt nie chciał z tym faktem nic robić. Póki o tym nie myśleliśmy, też nie planowaliśmy takich działań, ale cóż – słowo się rzekło i zanim nie obejrzeliśmy się, stało się… Portalem. I pustka stała się mniej pusta i też jakoś mniej boli. Zapełniamy ją naszymi przemyśleniami o sztuce, literaturze, teatrze, filmie, muzyce i lifestyle’u; staramy się prowokować do dyskusji oraz głębszych przemyśleń na tematy „kulturalne”, a także przedstawiać je z trochę innej strony. Z jakiej? Zwykłych, młodych ludzi, którym szeroko pojęta sztuka nie jest obojętna i, którzy mają własne przemyślenia na tematy z nią związane, wierząc jednocześnie, że jest nas wszystkich znacznie więcej – ludzi, którzy lubią o niej pogadać, poczytać i z nią obcować.

www.mgzn.pl

 

 

Współpraca – ROZPOCZĘTA. MR GUGU & MISS GO | Witam na pokładzie!

Współpraca – ROZPOCZĘTA. MR GUGU & MISS GO | Witam na pokładzie!

Ahoj! Już niedługo będzie więcej i więcej i więcej… a teraz poczytajcie o co kaman :).

Mr. Gugu & Miss Go:

Mr.Gugu & Miss Go to marka polska i europejska. Żywimy przekonanie, że sposób, w jaki się ubieramy, wpływa na los każdego z osobna, ale też na losy większej całości, naszego kraju i cywilizacji. Jesteśmy tu po to, aby służyć wszystkim, którzy zdecydują się wyglądać lepiej, niż do tej pory. Dajemy Wam szansę, byście w naszych nieprzyzwoicie oryginalnych ciuchach, odważni i pewni swoich racji, wyzbyci jakichkolwiek kompleksów, promieniowali w każdym miejscu na Ziemi.

Mr. Gugu & Miss Go daje zarazem lekcję patrzenia w przyszłość z rozmachem i optymizmem. Przyszłość należy do tych, którzy zajaśnieją wokół obrazami dobywanymi ze swego wnętrza, które my nauczyliśmy się zapisywać na poziomie ochrony Waszych ciał. Bądźcie gotowi do nowej epoki: epoki Gugu Style!

www.mrgugu.pl

News – „Tak, jestem w Liptonie” | reklama w szczytnym celu

News – „Tak, jestem w Liptonie” | reklama w szczytnym celu

Tak, jestem w reklamie Liptona ;]. Chyba pierwszy raz na forum mówię, że zagrałem w reklamie ;]. Firma Lipton wspiera Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy, więc ta reklama może w założeniu pomóc – ma dobrą inicjatywę.

O akcji piszą tak:

„Z myślą o zbliżającym się finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy do sprzedaży trafiły specjalnie oznakowane opakowania herbaty Lipton (Unilever Polska). Część dochodu ze ich sprzedaży zasili konto WOŚP.

Opakowania herbat Lipton oznakowane serduszkiem fundacji, można je kupić w całej Polsce. Producent na rzecz Fundacji WOŚP przeznaczy odpowiednio 1 zł z opakowania zawierającego 100 torebek herbaty, 88 groszy z opakowania z 88 torebkami, 75 groszy z opakowania z 75 torebkami i 50 groszy z opakowania z 50 torebkami.”

http://www.youtube.com/watch?v=2TgvP82d–0