Archiwum z miesiąca: Kwiecień 2016

Kitzsteinhorn / lodowiec w Kaprun – dlaczego warto przyjechać?

Kitzsteinhorn / lodowiec w Kaprun – dlaczego warto przyjechać?

Kiedy co roku jeżdżę  w różnych ośrodkach  narciarskich zagranicą, zwracam uwagę  nie tylko na warunki narciarskie czy ogólne wrażenie… Szukam miejsca, do którego chciałbym ponownie przyjechać. Jestem zakochany w Cortinie D’Ampezzo i w kilku miejscach w Tyrolu, ale do tej listy mogę śmiało dopisać Kitzsteinhorn -austriacki lodowiec w Kaprun niedaleko Zell am See.

Pierwsze wrażenie!
Miasteczka w Austrii nie są tak urokliwe jak we Włoszech, ale jeśli mieszka się w samym Kaprun i dojeżdża się autem czy Ski Busem na lodowiec to możemy pójść na ustępstwo. To miejsce jest ładne, ale czuć w nim zachodnie miasto, ale to się tyczy większości regionów narciarskich w Austrii. Choć dla kogoś może to być duży plus.

Wyjazd na Kitzsteinhorn i atrakcje!
Zacznę od góry. Gdy wyciągnie się trzema gondolami prawie na sam szczyt, przejdzie się przez tunel wdrążony w skale i wyjedzie się jeszcze jednym szynowym wagonikiem jest się na platformie widokowej na wysokości 3029 m!
Rozpościera się z tego miejsca przepiękna panorama na Alpy. Możemy także na tej wysokości zjeść lunch w restauracji. Gdy zjeżdża się  w dół można zatrzymać się Ice Bar – prawdziwym iglo  z lodowym barem i… totalnie wszystkim lodowym. Przepiękne iluminacje świetlne i eskimoski klimat oraz prezentacja z Audi RS3 – to miejsce jest wspierane przez Audi „Home of Quattro”.

Trasy!
Oczywiście jest ogromna ilość tras ciągnących się kilometrami o bardzo różnym nachyleniu. Jest także snowpark i cholernie szeroka niebieska trasa wchodząca w czerwoną. Dla mnie ogromnym zaskoczeniem były zaznaczone na mapie trasy freeride’owe, którymi może zjechać wprost na krzesło. Oczywiście nie jest to w duchu freeride’owym jeździć po zaznaczonych trasach na ski mapie, ale gdy chcemy spróbować swoich sił pomiędzy skałami tu możemy to zrobić. Zjechałem sobie trasą X5 i czułem się jak prawdziwy Hero! Jest także trasa, którą będę wspominał bardzo długo. Czarna trasa o nachyleniu 63% o bardzo wdzięcznej nazwie Black Mamba! Bardzo wąska i przezabawna trasa, która jest ewenementem! Jeśli pojedziesz nią bardzo ostro trzeba uważać, żeby nie wylecieć na żadnym wirażu i mocno kompensować każdy podjazd w górę, a później oczywiście ostro w dół. Prawdziwa Mamba. Dostarcza wielu pozytywnych emocji i… dużo uśmiechu!

Sprzęt , w co warto się wyposażyć?
Niedawno zacząłem jeździć na narcie Rossignol Experience Basalt 88 i jestem kompletnie zachwycony. Ta narta pozwala zjechać z Czarnej Mamby, a przy następnym wyjeździe zjechać sobie trasą X5!Konstrukcja narty to drewno, rocker przód i tył oraz lekki dziób z plastra miodu. Ma dużą sztywność poprzeczną, dzięki której trzyma krawędź. Ta narta jest naprawdę dynamiczna i dostarcza wiele zabawy! Jeśli myślimy o zakupie kurtki czy spodni warto zwrócić uwagę na modne wzory z 4F. Ta firma wspiera naszą kadrę skoczków i coraz bardziej jest związana z narciarstwem alpejskim. Ja całkowicie polecam wysokie modele tej firmy z dużymi membranami i nowoczesnymi technologiami. Jakość, wzornictwo stoi na bardzo fajnym poziomie. Przez prawie miesiąc jeżdżenia na nartach ten sprzęt nigdy mnie nie zawiódł, tylko raz był problem, ale przy tych warunkach ledwo obronił się GORE-TEX…

Ok, ale dlaczego akurat tutaj?
Jest to hiper nowoczesny ośrodek i podgrzewanymi kanapami i wszystkimi dostępnymi  bajerami w ośrodkach narciarskich. Jest sporo fajnych knajp na stokach z Apres Ski. Punkt widowkowy z 3029 m. Przepiękne widoki. Czarna Mamba i trasy freeride’owe. Snow Park oraz wiele atrakcji. Do tego ładne Kaprun. Po prostu warto!